niedziela, 13 października 2013

Tak się nie da żyć

Czas pędzi jak oszalały i najbardziej doskwiera niemożliwość cieszenia się pięknem.
Praca dająca satysfakcję tak jednak wiele zabiera czasu.
Nie ma nowych książek, nie ma nowych zdjęć.
Tak się nie da żyć.
Mówi Łucja, która jest dzieckiem nowej generacji, księżniczką, w której jak w soczewce, skupiają się wszystkie cechy nowej, rosnącej dopiero generacji, wyrosłej z tego co poprzednie generacje pozostawiły po sobie i co tworzą obecnie. Sztafeta pokoleń.
W ogóle dzieci mówią całą prawdę o nas i o naturze człowieka i o współczesności a jakże, także i chyba najlepiej. Prawdę poznacie z ust dzieci. I to wielkie plusy tej pracy. Wielkie.
Szkoda jednak możliwości cieszenia się pięknem, przyglądania ukrytym w obrazach obrazom, twarzom w liściach i kartkach papieru, umykającym wierszom i książkom, światłom i cieniom, dymom papierosowym i emisjom cieplarnianym, myślom cudzym ujętym w karby kształtów, dźwięków i obrazów i cudzym, i własnym uczuciom w karby kształtów, dźwięków, obrazów, myśli i wrażeń ujętych przyglądania się i przetwarzania i przeżywania, zaprzeczania, odrzucania, akceptowania, odczuwania i wszystkiego, na co trzeba mieć czas i niezmęczone zanadto umysł i ciało. A tak wiele jest wszystkiego. Za dużo wszystkiego.








niedziela, 6 października 2013

hanging on the telephone

Nie zawsze ma się przy sobie aparat
więc czasem robię zdjęcia telefonem,
no dobra, aparatem w telefonie
ale to nie jest taki prawdziwy aparat
więc kilka zdjęć z telefonu pod natchnieniem chwili

poza tym to dobrze jest












niedziela, 22 września 2013

Źródła szczęścia

1. Autostop i arcydzieła.
2. Banany, ból.
3. Cień w upalne dni.
4. Długie drogi. Drugi człowiek.
5. Epifania, (Euro, NATO, DVD).
6. Granice.
7. Hamak, huśtawka.
8. Irygacja i interpretacja.
9. Jestestwo.
10. Książki, koty, każdy.
11. LSD.
12. Ławki i to co można na nich robić.
13. Miłość i masło orzechowe, malarstwo.
14. Niebo i wszystko co na niebie.
15. Owulacja i trwała ondulacja. 
16. Praca, piękno, poezja, połykanie.
17. Remrandt.
18. Słońce w dni mroźne, sztuka, serce.
19. Tracenie i tarmoszenie.
20. Upadki i usypianie.
21. Wiatr, walka, wiara, woda.
22. Yetti?
23. Zaspokojenie.
24. Źdźbła, źrebaki.
25. Życie.

Żeby nie robić drugiego identycznego posta, dodam tylko, że są to również źródła nieszczęścia.
Ale jak ustaliliśmy poprzednio, w grząskim gruncie rzeczy nie bardzo jest różnica pomiędzy jednym i drugim.
Nie wiadomo też na ile szczęście bierze się z tego, co na zewnątrz a na ile z tego co wewnątrz.
Istnieje możliwość że źródło szczęścia to zawsze my. Bo te rzeczy mogą być źródłem szczęścia lub nie, w zależności od nas albo też nie wiadomo od czego.







poniedziałek, 16 września 2013

Szczęście a nieszczęście

Wiadomo.
Nie ma tematu.
W pewnym sensie nie ma różnicy między szczęściem a nieszczęściem.
Dziś, żadnych nieszczęść w swoim życiu nie pamiętam.
Nauczyłem się celebrować smutek i cierpienie i widzieć głęboką wartość nieszczęścia.

Okrutny los pewnie przewrotnie pokaże mi na co go stać. A stać na wiele. I będę wydrapywał z gardła własne słowa, które już dawno poszły w świat. (minutę temu :)

Póki co podpisuję się pod logiką języka Stachury.

Co posiadać i po co posiadać? (...)
Posiadać możesz tylko jedynie nieszczęście.
I to nieszczęście nieprawdziwe.
Bo dowiedz się że PRAWDZIWEGO nieszczęścia nie ma.
Prawdziwe jest szczęście
A szczęścia nie potrzeba posiadać...

Albowiem szczęściem się JEST!