niedziela, 18 marca 2018

jeśli dwa punkty

taka duża przerwa

robiłem kiedyś na festiwalu w stanach takie ćwiczenie
ktoś przykłada do ciała dwa palce, a Ty rozszerzasz swoje ciało pomiędzy tymi punktami

oddalasz te dwa punkty od siebie

jeśli te dwa punkty oddalają się w wypełnieniu ciałem, nie jest to straszne
a jeśli dwa punkty po prostu się oddalają, to jest to straszne

jak zbliżać zamiast oddalać
jak wypełniać
jak patrzeć z krystaliczną precyzją i jednocześnie być zanurzonym w tej substancji życia

pamiętając, że kosmos ekspanduje i ciągle się rozszerza
każde dwa punkty pozostawione same sobie będą się oddalać

oddalanie się jest wpisane w naturę
jak skutecznie rzucać nicie przez galaktyczne przestrzenie


Music










niedziela, 21 stycznia 2018

ruch jednostajnie przyśpieszony

Zapach siana, gdy wracałeś do domu o zmierzchu
chleb z masłem dawany przez ciepłą rękę matki
to minęło
pierwsze pocałunki, dzika podróż po bałkanach
wszystko już się skończyło
mężczyzna Twojego serca, kobieta Twojego życia,
wszystko to już mija
uśmiech dziecka, wywiadówki, starzenie się
wszystko to minęło zanim się obejrzysz
na dobrą sprawę minęły wakacje, które zaczną się w czerwcu
ataki kociej miłości, malowanie ścian po przeprowadzce
zasypianie nago
masz rację Adamie
to nie czasu nam brakuje
tylko skupienia
choć zawsze jest właśnie teraz
teraz nie będzie już nigdy zawsze
najpierw marzymy o tym, co nastąpi,
potem tęsknimy za tym, co było i nie wróci
aż wreszcie zaczynamy tęsknić za tym, co będzie i nie wróci
bo są skończone i policzone.

music






sobota, 16 grudnia 2017

Nie mam czasu na niemiłość

Ponad miesiąc żadnego wpisu nie było, bo znowu dałem się wciągnąć w warszawski pęd, wir, morze pracy, karierę, ciśnięcie, wykorzystywanie doby co do sekundy, presja, ucisk, wyciskanie siebie jak cytrynkę, życie rzuca ci kłody pod nogi, zrób z siebie lemoniadę, wyciśnij się do cna.
Jak to jest? - pyta misio - że człowiek już zna tę prawdę a i tak co pewien czas przyłapuje się na tym, że popłynął, budzi się w środku wiru, w morzu, z głową w nocniku. Całe szczęście, że jednak się budzi po takim miesiącu. A w międzyczasie odwiedza Grocha i okazuje się że trzeba trzech lat, żeby wreszcie dotarło i żeby wreszcie tak autentycznie zrozumieć i pojąć jedno zdanie, które wypisane widnieje na grochowej ścianie. Zdanie to niweluje cały hejt, cały wir, i wszystkie czynności, które możesz wyrzucić z napiętego grafiku.

misio






wtorek, 14 listopada 2017

Kłamałbym

Jesień mój panie a ja nie mam domu
w aparacie pustka i brzydkie obrazy przed oczami
Jestem świadkiem jak młode ptaki zderzają się z brakiem sensu życia i obrzydliwością rzeczywistości. Ja sobie z tym radzę, ale dzieci mają trudniej.
Dobre koty mają nawracające zapalenie spojówek, może to jest kocia białaczka a może oczy ropieją i krwawią od widzenia prawdziwej natury świata. Niektóre koty potrafią bowiem widzieć prawdziwą naturę rzeczywistości. Jesień mój panie a mi zmieniło się marzenie, nie chcę już domu, chcę zdrowych oczu dla dobrego kota. Może ta zamiana to jest naiwność, a może miłość.

Utwór z płyty "Dzieciom"