Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żarty z Jezusa i Maryi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żarty z Jezusa i Maryi. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 lutego 2015
Katowice two
Poczuć obecność Boga, która więcej znaczy niż jakikolwiek argument. Pewnie, że jest to zdanie, które wyśmiewałbym w trakcie argumentacyjnych rozmów o istnieniu Boga czy o naszej wierze. Gdybym je wtedy znał, ale traf chciał, że poznałem je tuż po tym, kiedy tę obecność poczułem osobiście i w pełni teraz to rozumiem, że obecność tak bardzo prawdziwa, więcej waży niż jakikolwiek argument, układa puzzle zdarzeń w sprawnie działający mechanizm, którego istoty nie rozumiesz, wypełnia sensem rozświetlony, zalany słońcem, katowicki rynek i rozdziera cię od środka, aż nie jesteś w stanie wytrzymać, i nie jesteś w stanie pomieścić w sobie tego ogromu, który rozpiera ci żebra i wypycha oczami wodę. Pewnie, że dzisiejsze czasy nie są skłonne przyjmować tak patetycznych przeżyć metafizycznych, więc nie zrzucę szat i nie pójdę nago głosić czegokolwiek, nie wiem zresztą co by to miało być. Nie przestanę żartować z Jezusa czy Maryi i nie zacznę chodzić do kościoła, ale nie wiem, co teraz mam odpowiadać na pytanie, czy wierzę w Boga, skoro po prostu wiem, że istnieje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)