Zapach siana, gdy wracałeś do domu o zmierzchu
chleb z masłem dawany przez ciepłą rękę matki
to minęło
pierwsze pocałunki, dzika podróż po bałkanach
wszystko już się skończyło
mężczyzna Twojego serca, kobieta Twojego życia,
wszystko to już mija
uśmiech dziecka, wywiadówki, starzenie się
wszystko to minęło zanim się obejrzysz
na dobrą sprawę minęły wakacje, które zaczną się w czerwcu
ataki kociej miłości, malowanie ścian po przeprowadzce
zasypianie nago
masz rację Adamie
to nie czasu nam brakuje
tylko skupienia
choć zawsze jest właśnie teraz
teraz nie będzie już nigdy zawsze
najpierw marzymy o tym, co nastąpi,
potem tęsknimy za tym, co było i nie wróci
aż wreszcie zaczynamy tęsknić za tym, co będzie i nie wróci
bo są skończone i policzone.
music
niedziela, 21 stycznia 2018
sobota, 16 grudnia 2017
Nie mam czasu na niemiłość
Ponad miesiąc żadnego wpisu nie było, bo znowu dałem się wciągnąć w warszawski pęd, wir, morze pracy, karierę, ciśnięcie, wykorzystywanie doby co do sekundy, presja, ucisk, wyciskanie siebie jak cytrynkę, życie rzuca ci kłody pod nogi, zrób z siebie lemoniadę, wyciśnij się do cna.
Jak to jest? - pyta misio - że człowiek już zna tę prawdę a i tak co pewien czas przyłapuje się na tym, że popłynął, budzi się w środku wiru, w morzu, z głową w nocniku. Całe szczęście, że jednak się budzi po takim miesiącu. A w międzyczasie odwiedza Grocha i okazuje się że trzeba trzech lat, żeby wreszcie dotarło i żeby wreszcie tak autentycznie zrozumieć i pojąć jedno zdanie, które wypisane widnieje na grochowej ścianie. Zdanie to niweluje cały hejt, cały wir, i wszystkie czynności, które możesz wyrzucić z napiętego grafiku.
misio
Jak to jest? - pyta misio - że człowiek już zna tę prawdę a i tak co pewien czas przyłapuje się na tym, że popłynął, budzi się w środku wiru, w morzu, z głową w nocniku. Całe szczęście, że jednak się budzi po takim miesiącu. A w międzyczasie odwiedza Grocha i okazuje się że trzeba trzech lat, żeby wreszcie dotarło i żeby wreszcie tak autentycznie zrozumieć i pojąć jedno zdanie, które wypisane widnieje na grochowej ścianie. Zdanie to niweluje cały hejt, cały wir, i wszystkie czynności, które możesz wyrzucić z napiętego grafiku.
misio
wtorek, 14 listopada 2017
Kłamałbym
Jesień mój panie a ja nie mam domu
w aparacie pustka i brzydkie obrazy przed oczami
Jestem świadkiem jak młode ptaki zderzają się z brakiem sensu życia i obrzydliwością rzeczywistości. Ja sobie z tym radzę, ale dzieci mają trudniej.
Dobre koty mają nawracające zapalenie spojówek, może to jest kocia białaczka a może oczy ropieją i krwawią od widzenia prawdziwej natury świata. Niektóre koty potrafią bowiem widzieć prawdziwą naturę rzeczywistości. Jesień mój panie a mi zmieniło się marzenie, nie chcę już domu, chcę zdrowych oczu dla dobrego kota. Może ta zamiana to jest naiwność, a może miłość.
Utwór z płyty "Dzieciom"
w aparacie pustka i brzydkie obrazy przed oczami
Jestem świadkiem jak młode ptaki zderzają się z brakiem sensu życia i obrzydliwością rzeczywistości. Ja sobie z tym radzę, ale dzieci mają trudniej.
Dobre koty mają nawracające zapalenie spojówek, może to jest kocia białaczka a może oczy ropieją i krwawią od widzenia prawdziwej natury świata. Niektóre koty potrafią bowiem widzieć prawdziwą naturę rzeczywistości. Jesień mój panie a mi zmieniło się marzenie, nie chcę już domu, chcę zdrowych oczu dla dobrego kota. Może ta zamiana to jest naiwność, a może miłość.
Utwór z płyty "Dzieciom"
wtorek, 24 października 2017
haloweenowa groza
Dzisiaj rano przeżyłem prawdziwą chwilę grozy.
Tuż przed wyjściem do pracy przypomniałem sobie wszystko co najważniejsze.
Szukałem przez chwile, ale nigdzie nie mogłem znaleźć wszystkiego co najważniejsze.
Wyszedłem więc i pojechałem, ale jechałem w wielkim niepokoju, bo bałem się, że zgubiłem wszystko co najważniejsze. Czy zgubiłem wszystko co najważniejsze?
Książkę znalazłem. Jadę zaraz oddać do biblioteki "Wszystko co najważniejsze", a każdy z was może do biblioteki iść, znaleźć wszystko co najważniejsze i zrozumieć. Albo nie.
Ola Watowa, Wszystko co najważniejsze, Czytelnik 1990
Tuż przed wyjściem do pracy przypomniałem sobie wszystko co najważniejsze.
Szukałem przez chwile, ale nigdzie nie mogłem znaleźć wszystkiego co najważniejsze.
Wyszedłem więc i pojechałem, ale jechałem w wielkim niepokoju, bo bałem się, że zgubiłem wszystko co najważniejsze. Czy zgubiłem wszystko co najważniejsze?
Książkę znalazłem. Jadę zaraz oddać do biblioteki "Wszystko co najważniejsze", a każdy z was może do biblioteki iść, znaleźć wszystko co najważniejsze i zrozumieć. Albo nie.
Ola Watowa, Wszystko co najważniejsze, Czytelnik 1990
Subskrybuj:
Posty (Atom)
