Zadziwiająco wiele rzeczy się dzieje
i zadziwiająco wiele rzeczy się nie dzieje.
Przetacza się wszystko na raz przez naszą świadomość, wchodząc głębiej lub nie.
Czuję ferment w tak zwanym społeczeństwie i czuje ferment w poszczególnych ludziach. Czuje i w sobie. Coś dzieje się lub coś będzie się zaraz dziać. Literatura od wielu lat emanuje utajoną lub jawną nienawiścią i agresją. Zmęczone ciało pragnie spokoju. Powinienem wiedzieć, śledzić, uczestniczyć, towarzyszyć, ale tak wiele tego, tak wiele, że uciekam. W eksplorowanie zagadnień filozoficznych, metafizycznych, badanie materii sztuki. Poświęcam godzinę by spróbować być zeszytem.
Pytam wciąż o to, co najwartościowsze lub chociażby ważne. Czasem mi się zdaje, że rozumieć procesy, które się dokonują, to ważne, innym razem, że ważniejsza jest ucieczka w moje własne Idaho. Otwiera się, zamyka, miękka skóra, wiele kartek, linie, miękkie wnętrze, łatwo zniszczyć, szeleści. Czymże wobec tego, żeby to zrozumieć i poczuć, są procesy społeczne i jakiś ferment w człowieku?
Borders
God's Whisper
Easy
środa, 23 grudnia 2015
niedziela, 20 grudnia 2015
Odwrotnie
"Różne rzeczy nie zawsze okazują się tym, na co wyglądają. Fakt ten jest ogólnie znany, ale przez to nie mniej istotny. Na przykład na planecie Ziemia ludzie uważali, że są inteligentniejsi od delfinów, tak dużo bowiem dokonali - stworzyli koło, Nowy Jork, wojny i tak dalej - delfiny zaś nie robiły nic poza buszowaniem w wodzie i leżeniem brzuchami do góry. Delfiny uważały na odwrót: że to one są znacznie inteligentniejsze od ludzi, i to z tych samych powodów." (Autosopem przez galaktykę)
Dawno nie pisałem, a przez ten czas, co nie pisałem, to głównie dużo pracowałem, ale poza tym, w międzyczasie myślałem. O czym może myśleć zapracowany człowiek cierpiący na niedobór czasu? Myślałem dużo o złu w różnych postaciach. Myślałem dużo o prostocie. O wolnym życiu i o życiu powolnym. Kto wie, czy delfiny nie są od nas mądrzejsze? Myślałem o godzinnych spacerach i siadaniu na drewnianym mostku nad rowem, jedzeniu niedojrzałych śliwek i ganianiu się wokół krzaka, przytulaniu się przy ognisku, wyznaniach w środku nocy, marznięciu o zmroku gdy pada rosa, o karmieniu kota, o głaskaniu kota, o zbieraniu ekipy i piciu piwa nad rzeką. Myślałem o tych wszystkich rzeczach, na które już nie ma czasu ani towarzyszy.
Kto wie, czy delfiny nie są od nas mądrzejsze?
Slow motion
Dawno nie pisałem, a przez ten czas, co nie pisałem, to głównie dużo pracowałem, ale poza tym, w międzyczasie myślałem. O czym może myśleć zapracowany człowiek cierpiący na niedobór czasu? Myślałem dużo o złu w różnych postaciach. Myślałem dużo o prostocie. O wolnym życiu i o życiu powolnym. Kto wie, czy delfiny nie są od nas mądrzejsze? Myślałem o godzinnych spacerach i siadaniu na drewnianym mostku nad rowem, jedzeniu niedojrzałych śliwek i ganianiu się wokół krzaka, przytulaniu się przy ognisku, wyznaniach w środku nocy, marznięciu o zmroku gdy pada rosa, o karmieniu kota, o głaskaniu kota, o zbieraniu ekipy i piciu piwa nad rzeką. Myślałem o tych wszystkich rzeczach, na które już nie ma czasu ani towarzyszy.
Kto wie, czy delfiny nie są od nas mądrzejsze?
Slow motion
sobota, 28 listopada 2015
żółw obrońca
Położył się i posmutniał. Mimo że nie widział jego twarzy, wiedział to, czuł. Posmutniał i opadł z sił. Podszedł do łóżka, położył się na nim, po czym zwinął się w kłębek zawłaszczając wszystko pod skorupę, którą zrobił ze swojego ciała.
- Nie smuć się, obronię Cię przed światem, będę twoją skorupą.
- Ale kto obroni świat?
Są żółwie, które są smutne, bo potrzebują ochrony przed światem
i są żółwie, które są smutne, bo potrzebują chronić świat.
Co koniec końców wychodzi na jedno w grząskim gruncie istoty rzeczy.
music and dance
- Nie smuć się, obronię Cię przed światem, będę twoją skorupą.
- Ale kto obroni świat?
Są żółwie, które są smutne, bo potrzebują ochrony przed światem
i są żółwie, które są smutne, bo potrzebują chronić świat.
Co koniec końców wychodzi na jedno w grząskim gruncie istoty rzeczy.
music and dance
czwartek, 19 listopada 2015
Hator Hator 2
Upiększanie, żeby było ładnie, co Hanna Krall zwie picem, nie przekonuje mnie w ogóle.
Takie piękno nie wzrusza mnie.
Nieoczywiste piękno, które czasem dostrzega się tylko wtedy, kiedy się ubabra w błocie, wysiedzi na krześle dwie godziny, pośledzi targany wiatrem na ulicy liść jest dla mnie o wiele bardziej interesujące i szczere.
Piękno zmarszczek, porwanych siatek, upartości w dokarmianiu kotów, ruchu autentycznego a nie wyuczonych klasycznych baletowych póz jest dla mnie cenniejsze. Aby je odczuwać, wydaje mi się, trzeba być otwartym.
A więc tak rozumiem niby-banał z drugiego odcinka Siedmiu życzeń.
"Przecież ten błękit jest bez sensu zupełnie"
Aby to drugie piękno dostrzegać i być na nie otwartym, potrzeba czasu i odrobiny spokoju.
Przepracowanie w tym nie pomaga o czym już kiedyś pisałem tu: http://opeel20.blogspot.com/2013/10/tak-sie-nie-da-zyc.html
w tym sensie rozumiem też hatorową piosenkę tę:
jestem zmęczony - music
Takie piękno nie wzrusza mnie.
Nieoczywiste piękno, które czasem dostrzega się tylko wtedy, kiedy się ubabra w błocie, wysiedzi na krześle dwie godziny, pośledzi targany wiatrem na ulicy liść jest dla mnie o wiele bardziej interesujące i szczere.
Piękno zmarszczek, porwanych siatek, upartości w dokarmianiu kotów, ruchu autentycznego a nie wyuczonych klasycznych baletowych póz jest dla mnie cenniejsze. Aby je odczuwać, wydaje mi się, trzeba być otwartym.
A więc tak rozumiem niby-banał z drugiego odcinka Siedmiu życzeń.
"Przecież ten błękit jest bez sensu zupełnie"
Aby to drugie piękno dostrzegać i być na nie otwartym, potrzeba czasu i odrobiny spokoju.
Przepracowanie w tym nie pomaga o czym już kiedyś pisałem tu: http://opeel20.blogspot.com/2013/10/tak-sie-nie-da-zyc.html
w tym sensie rozumiem też hatorową piosenkę tę:
jestem zmęczony - music
Subskrybuj:
Posty (Atom)